Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tilda i spółka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tilda i spółka. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 maja 2015

In blue...

Niebieskie misie uszyte dla miłośniczki niebieskiego i... 
kolekcjonerki moich miśków ;)


A banery wędrują do:

Petry Bluszcz
i
Klamaji

Gratuluję i proszę o adres do wysyłki :)

Monika


niedziela, 9 listopada 2014

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Easter...

Kilka dodatkowych świątecznych serduszek zrobiłam



I kurki, ale tylko jedną zdążyłam uwiecznić :)


Pozdrawiam
Monika




środa, 19 marca 2014

Zające...

Czas na zające, jajka i inne ozdoby świąteczne już się zaczął i u mnie :)

Podpatrzyłam gdzieś w internecie i się zachwyciłam takimi szarakami ;)
więc i ja uszyłam


Jeszcze kilka chyba powstanie :)
Pozdrawiam
Monika

czwartek, 13 lutego 2014

Babuszki...

Takie dziewczynki miałam okazję przed chwilą uszyć :)





A to mój walentynkowy chłopiec :)))




Pozdrawiam
Monika






poniedziałek, 16 grudnia 2013

Wianki...

... świąteczne, oczywiście nie mogło ich zabraknąć ;)



I Tymek z ferajną :D


Pozdrawiam i lecę szyć kolejne miśki, 
żeby dotarły do wszystkich na czas :)


poniedziałek, 11 listopada 2013

Jesienne morze...

Wczoraj udało nam się jeszcze złapać ostatnie promienie słońca nad morzem...




I trafiliśmy na rozpoczęcie sezonu "Morsów".


A sztruksiak siedzi wśród wrzosów ;)


Pozdrawiam
Monika


wtorek, 1 października 2013

Wśród wrzosów...

Czy jest ktoś, kto nie lubi takiej jesieni???
Słoneczna, nie za zimna, kasztany, złote i czerwone liście, dynie, no i wrzosy...



Obstawiam się wrzosami w domu jak i przed domem - ale to następnym razem ;)

Pozdrawiam
Monika 

środa, 11 września 2013

Wrzosowe róże...

Miś we fioletach powstał jako prezent dla pewnej dziewczynki od jej mamy :)




A kiedyś ten materiał już ubierał pewnego anioła :)


Pozdrawiam
Monika


poniedziałek, 27 maja 2013

Fioletowo...

Ja już chyba kiedyś pisałam, że Tymek uwielbia być fotografowany ;)

Tu jedna z pozowanych fotek :)

A tu druga, były jeszcze z każdym autem osobno, ale oszczędzę Wam :D

A to, że sam kocha robić zdjęcia to już inna sprawa, 
dobrze że kilszy nie trzeba już kupować, bo byśmy zbankrutowali :D

A poniżej kolejny sztruksiak:



Pozdrawiam
Monika




poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Prawie gotowy...

Mój anioł prawie gotowy, 
prawie, 
bo brakuje mu jeszcze skrzydeł, 
ale coś czuję, że jeszcze na nie poczeka,
 bo co chwilę coś ważniejszego się wydarza... 

Oto on... 
taki trochę retro... 
z burzą loków...
i...
.
.
.
.
.
.
.
mini :)

Tak, jest malutki :)
Ma całe 15 cm :)
Od jakiegoś czasu już chciałam mieć taki w wersji mini jako brelok, 
kiedyś nawet próbowałam uszyć, ale poległam przy wypełnianiu rąk ;)
Tym razem się zawzięłam i dałam radę, choć więcej takich nie planuję :)))
Ten jest mój, jedyny, osobisty :)
Oczywiście uszycie, wypełnianie i ubranie zajęło mi dwa razy więcej czasu... i nerwów niż zrobienie anioła o normalnym rozmiarze :)
Planowałam jeszcze jeansową kurtkę, ale w trakcie zrezygnowałam, stwierdziłam, że tego już nie zniosę.

A tak prezentują się moje własne dwa anioły. 
Jest różnica, prawda?
Gigant - 68 cm i miniaturka - 15 cm :)


Teraz tylko skrzydła muszę mu dorobić :)

Pozdrawiam
Monika

środa, 3 kwietnia 2013

Różowy - kwiatowy...

...  i wiosenny ;)



No niech już się zaróżowi i zazieleni :)))

Pozdrawiam
Monika

P.S.
Jeszcze przez kilka dni trwają zapisy na candy :)



środa, 23 stycznia 2013

Anioł po przejściach...

Na początku grudnia pokazywałam pewnego ptaszka

Ten ptaszek był częścią anioła, który miał być świątecznym prezentem - niespodzianką :)
Długa przed nim była droga (za ocean miał dotrzeć) więc wysłałam go na samym początku grudnia, z nadzieją że doleci na czas :) Ale nadeszły Święta - i nic, żadnej wiadomości, potem Sylwester i dalej cisza, tak mijały kolejne dni i tygodnie... 


Anioła, w miedzy czasie, spisałam na straty, przeklinając pocztę. 
Wiem, wiem, powiecie, że mogłam sprawdzić numer nadania... tyle że jak zawsze trzymam w torebce wszystkie nadania - nawet sprzed kilku miesięcy, tak to jedno musiało zaginąć, przepaść, diabeł ogonem przykrył :D 
Przypuszczam, że trafił do kosza z paragonami ;)
Aż tu niespodziewanie dostałam maila w zeszłym tygodniu, że jest i cieszy nową właścicielkę, którą oczywiście pozdrawiam :)))  
Pozostałe blogerki oczywiście również pozdrawiam :)

I jaki płynie z tego morał?
Nie sprzątaj w torebce choćbyś nie wiem jaki bałagan w niej miała :D 
I jeszcze może: uwierz w pocztę ;)
Chyba, że coś innego przychodzi Wam do głowy :))

P.S.
A bałagan w torebce to chyba dla większości z nas temat rzeka, prawda :)))

Monika


niedziela, 30 grudnia 2012

Końcówka starego...

Kończy się ten rok.
Nigdy nie robię podsumowań starego ani planów na nowy rok :)
Ale ten - 2012 był wyjątkowy, to był dobry rok, ciekawy i pełen nowości, wiele się działo i to głównie za sprawą tego co Wam tutaj pokazuję, ani przez chwilę nie było mi nudno :)
I właśnie tego Wam życzę w przyszłym roku: braku nudy
i jeszcze zdrowia, bo bez tego ciężko funkcjonować :)))



A poniżej jeszcze anioł, który powstawał od wakacji... i zawsze coś mi przeszkadzało, coś ważniejszego wypadało.
Ale już jest u swojej nowej właścicielki, dotarł do Niemiec w 4 dni, w samą Wigilię.
Byłam zszokowana :D
Jeszcze przed przyszyciem skrzydeł
 

Do zobaczenia w Nowym Roku :)
Monika

środa, 5 grudnia 2012

Baby shower...


Nasza koleżanka Agata już wkrótce ponownie zostanie mamą, z tej okazji uszyłam dla niej, a raczej dla maluszka ciepłego, przytulnego, sweterkowego misia


A tu skrawek, malutka część tego co udało mi się zrobić ostatnio w prezencie  :)

Monika