Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zające. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zające. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 marca 2014

Zające...

Czas na zające, jajka i inne ozdoby świąteczne już się zaczął i u mnie :)

Podpatrzyłam gdzieś w internecie i się zachwyciłam takimi szarakami ;)
więc i ja uszyłam


Jeszcze kilka chyba powstanie :)
Pozdrawiam
Monika

poniedziałek, 27 maja 2013

Fioletowo...

Ja już chyba kiedyś pisałam, że Tymek uwielbia być fotografowany ;)

Tu jedna z pozowanych fotek :)

A tu druga, były jeszcze z każdym autem osobno, ale oszczędzę Wam :D

A to, że sam kocha robić zdjęcia to już inna sprawa, 
dobrze że kilszy nie trzeba już kupować, bo byśmy zbankrutowali :D

A poniżej kolejny sztruksiak:



Pozdrawiam
Monika




środa, 3 kwietnia 2013

Różowy - kwiatowy...

...  i wiosenny ;)



No niech już się zaróżowi i zazieleni :)))

Pozdrawiam
Monika

P.S.
Jeszcze przez kilka dni trwają zapisy na candy :)



piątek, 8 marca 2013

piątek, 28 września 2012

Just married...

Zobowiązałam się zrobić prezent dla Młodej Pary :)
Zdecydowałam, że będą to zające.
Cięłam, mierzyłam, szyłam, prułam i znów szyłam kilka dobrych dni,
ale oto są:

Panna Młoda się coś zbuntowała i nie chce stać :D

Ale Pan Młody skradł moje serce ;)
Marynarkę przeszyłam mu białymi nićmi, bo jakiś taki smutny mi się wydawał i teraz już wygląda lepiej.

 Myslę, że takiego nietypowego prezentu Państwo Młodzi się nie spodziewają ;)
I razem :)
Zastanawiam się jeszcze nad welonem, muszę przymierzyć...

Pozdrawiam
Monika

wtorek, 21 sierpnia 2012

Zielony...

Cieszę się, że szary zajączek przypadł Wam do gustu :)
Za jednym zamachem zrobiłam jeszcze jednego - dla pewnej małej dziewczynki Lenki na jej pierwsze urodziny :)
Będzie całkowitą niespodzianką przyniesioną przez listonosza ;)
Oto zajączek zielony w jeansowej czapeczce.
Ponownie na tle, które tak bardzo się niektórym spodobało - to nie wiaderko, moje drogie, a kanka :)

A poniżej dziecko nie chcące oddać zająca :D
"Ja też sce tatiego" :D


Pozdrawiam
Monika

niedziela, 19 sierpnia 2012

Szarak...

Jak na prawdziwego zająca, lub jak kto woli królika ;) przystało, musiał kiedyś powstać szary.
Taka mała odskocznia od misiaków :)
Szarak uszyty został na zamówienie jako prezent dla małej dziewczynki, a szczegóły ustalały jej dwie kuzynki lat 4 i 7.
Wyobrażacie sobie tą burzę mózgów i tysiąc pomysłów na sekundę? :D
Tak właśnie było, ale po kilku telefonach wszystko zostało zaakceptowane przez dziewczynki i powstał On ;)

Na szczęście spodobał się :)
Pozdrawiam
Monika