Się dzieje... mam na myśli wianek poniżej.
Zrobiłam go do przedszkola Tymka.
Jest kolorowy i ma kilka ukrytych detali, ale dzieci w odszukiwaniu detali są przecież mistrzami :) Przynamniej nasz Timi jest w tym specjalistą, uwielbia jeszcze wszelkiego rodzaju labirynty :)
A łyżwy zawisną na choince :)
Ach... jeszcze wrócę do choinki z poprzedniego posta, którą niektórzy chętnie by zjedli ;)
Cieszę się, że Wam się spodobała, a oto składniki:
- na karton w kształcie trójkąta przyklejamy kawałki kory,
- doklejamy pieniek,
- następnie przyklejamy suszoną hortensję,
- a teraz co kto lubi, u mnie jest : buczyna, szyszki, pestki dyni, mech, gwiazdki z korka pomalowane na złoto, złote kuleczki (z łańcucha)
I włala! Choineczka gotowa :)
Pozdrawiam
Monika