poniedziałek, 22 października 2012

Next, please...

A mówiąc "next, please", mam na myśli nowy wianek, bo czas poprzedniego - jabłuszkowego minął bezpowrotnie... nie, no może za rok będzie powtórka z rozrywki ;)
A teraz przyszedł czas na wianek z żołędzi, ale nie byle jakich żołędzi ;)
Takie oto giganty znaleźliśmy:
To chyba jakaś nieznana mi odmiana, nigdy wcześniej z takimi się nie spotkałam, wyglądają jak duże orzechy laskowe.
No chyba, że fakt iż znaleźliśmy je przy cmentarzu miał jednak wpływ na ich wielkość ;)
Ciężki, że można nim krzywdę zrobić :D

I jeszcze jeden, leśny :)
Możecie się domyślać, że nie obyło się bez poparzeń, ale muszę przyznać, że jestem zadowolona z efektów :)
Wianki to chyba moja ulubiona forma dekoracji, tak prosta a jednak ma coś w sobie...

Pozdrawiam
Monika

73 komentarze:

  1. ma coś w sobie to mało powiedziane :) ja jestem zauroczona każdym kolejnym Twoim wiankiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejne piekne wianki!!!! Bardzo oryginalne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne wianki. Ja też ostatnio żołędzie z cmentarza przytaszczyłam, moje też były wielkie ale takie bardziej podłużne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak coś jest z tymi cmentarnymi żołędziami :)

      Usuń
  4. Wianki, uwielbiam..Twoje są piękne!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Drzwi dziękują, wykonawca - mój tata dziękuje oraz ja - skromna projektantka i posiadaczka owych drzwi, również dziękuję :*

      Usuń
  6. Super, jeden i drugi:) Oj tak, wianki to bardzo fajna forma dekoracji:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie spore te zołedzie , piękne wianki -obydwa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten żołędziowy jest przecudny! Mogę mieć jedno pytanie? Jako podkładu/formy wianka używasz jakiś gotowych foremek, np. z gąbki florystycznej, czy masz jakiś swój sposób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie Ci dziękuję :) Ja używam wianków słomianych, kupuję w hurtowni florystycznej/kwiatowej, czasem w kwiaciarni mogą sprzedać też. Uwielbiam je, są tanie i wykorzystuję wielokrotnie, można kleić, wbijać i nic się z nimi nie dzieje, po zdjęciu dekoracji można naklejać następne :) Gąbka florystyczna to raczej tylko do wbijania w nią kwitów żywych, ewentualnie suchych, ale później już się nie nadaje do niczego. Ale można jeszcze stworzyć sobie podkład-koło z gazet - zwinąć strony jedna na drugą, uformować kształt wianka i owinąć taśmą klejącą - ja owijałam malarską, lepiej się wtedy trzyma klej na ciepło :) Mam nadzieję, że pomogłam :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za podpowiedzi! Ostatnio uplotłam sobie wianek z namoczonych wcześniej gałązek wierzby, ale jest ładny sam w sobie i myślę, że wykorzystam go do dekoracji adwentowych/świątecznych. Nie słyszałam o tych słomianych, muszę poszukać! Sposób z gazetą znam, chociaż jeszcze nie próbowałam. Eh, doba mogłaby mieć przynajmniej 48h żebym mogła zrealizować wszystkie swoje pomysły :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. WOW Sowo, przepiękne! trzeba mieć też odpowiednie drzwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzwi dziękują, wykonawca - mój tata dziękuje oraz ja - skromna projektantka i posiadaczka owych drzwi, również dziękuję :*

      Usuń
    2. No co Ty, co TY...przecież ja o wianku, a nie o drzwiach ;)

      Usuń
  10. Uwielbiam wianki z czego by nie były zrobione, żołędziowy jest piękny ( u mnie w okolicy nie ma tak dużych żołędzi ) a leśny jeszcze piękniejszy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne! Leśny jest moim faworytem. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne! A na drzwiach to już w ogóle szał O.O ! Poparzeń współczuje sama kiedyś się tak załatwiłam,że ulala szkoda gadać . A co do żołędzi ogromnych to się z takimi nie spotkałam muszę pokrążyć koło cmentarzy może znajdę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* poparzenie gorącym klejem jest straszne. Już widzę, że te cmentarne to chyba u wszystkich takie jak na sterydach, więc leć i szukaj :D

      Usuń
  13. Piękne !!! u mnie też wiankowo ;)ale nie zazdroszczę klejenia tylusieńkich żołędzi ( ja miałam łatwiej wszystko wpinałam szpilkami bo podkład wianka zrobiłam z gazety a lniane żołędzie przykleiłam Magikiem)Świetny pomysł na wianek z mchu - tylko do lasu mam daleko.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie Ci dziękuję :) Twój jest fantastyczny :) Ja to odkąd odkryłam klej w pistolecie, nie wyobrażam sobie życia bez niego :D

      Usuń
  14. Muszę i ja pomyśleć nad wiankiem:)Twoje oba ładne ale i tak najbardziej zauroczyło mnie z drewna serducho:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że coś pięknego wymyślisz :)

      Usuń
    2. aż taką kreatywna kobitą jak Ty nie jestem

      Usuń
  15. Rany piękny!! Ale Ty dziewczyno masz talent!! A jaki pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się zaczerwieniłam, dziękuję pięknie :)

      Usuń
  16. Niby prosta forma, ale mam wrażenie, że rzadko spotykana :) Z niecierpliwością czekam na kolejne wianuszki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację, nie często widzę tego typu dekoracje na drzwiach domów...

      Usuń
  17. No piękne wianki!! Żołędzie na prawdę imponujące :-))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten żołędziowy fajny kształt stworzył. A z mchu cudny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żołędziowy był strasznie pracochłonny :)

      Usuń
  19. Wianki przepiekne, uwielbiam żołędzie, kasztany, mchy, liście i inne dary jesieni. Czy wykonujesz takie wianki na zamówienie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję :) Fakt, z tych wszystkich jesiennych skarbów można cuda zdziałać :) Oczywiście, robię również na zamówienie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. AAA! Jakie cuda! Ja też muszę się ...tak najpierw nauczyć a potem jakiś zrobić! Cudne są obydwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty? Z twoimi zdolnymi łapkami to tu nie ma się czego uczyć, bierzesz wianek, klej i wszystko co Ci przyjdzie do głowy i działasz :)

      Usuń
  22. piękny i bardzo oryginalny ten wianek, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Sa piekne, misterne i magiczne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Są przepiękne. Zainspirowałaś mnie, jutro zaczynam tworzyć wianek :) Nie mam pojęcia, jak, z czego, ale te Twoje są tak cudne, że aż chce się coś podobnego na drzwiach powiesić! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i będę czekać na Twoje dzieło :)

      Usuń
  25. Przepiękne, przeurocze, podziwiam Twe zdolności i pomysłowość. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne dzięki za te wszystkie komplementy :*

      Usuń
  26. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Jak tylko znajdę chwilkę czasu to przejrzę Twój blog i dodam do obserwowanych, jeśli mogę?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Patrze znow na ten wianek z zoledzi bo jest genialny:) i przypadkiem przeczytalam o tym podkladzie z gazet!:) Fantastyczny pomysl! Koniecznie musze sprobowac:) Dzieki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo mi miło :) Będę czekać co wymyślisz ;)

      Usuń
  28. Mega ten wianek z mchu!!!! Absolutnie obłędny!!! Sówko... I love you!

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne, ten z żołędzi moje marzenie :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Fantastyczny pomysł! Jak ja bym chciała taki żołędziowy umieć zrobić, ach

    OdpowiedzUsuń
  31. rewelacyjne wianki, a żołędzie naprawdę duże, u mnie takich nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. 100 % żołędziowy rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Twoje wianki są niesamowite!!! Ten z żołędzi rewelacyjny,drugi z darów lasu jest zjawiskowy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Na profilu widoczny:)
    iga-26@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. I kto by pomyślał ,że z żołędzi można taki cudny wianek zrobić ??
    Piękny, masz talent w rękach :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Monisiu:)) ten z żołędzi piękny:)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakie zaczarowane!
    Piękne - las w pigułce, coś co uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. To są żołędzie dębu czerwonego.

    OdpowiedzUsuń
  39. cudne dekoracje !!! wianek z żołędzi bajecznie Tobie wyszedł, a i ten z mchu też piękny !
    I ja wianuszki uwielbiam ... mają w sobie to coś, co sprawia, że gdziekolwiek zawisną, tam jakoś radośniej się robi :)
    Cieplutko pozdrawiam i biegnę dalej ...

    OdpowiedzUsuń